#CZYTAJNIK# cz. 41 Sara Gruen - Woda dla słoni

W dziewięćdziesięcioletnim umyśle Jacoba Jankowskiego wciąż kłębią się wspomnienia. Ożywa w nich świat zaludniony dziwolągami, klaunami, świat pełen zachwytu, bólu gniewu i pasji, rządzący się irracjonalnymi prawami, wyposażony we własną wizję życia i śmierci - świat cyrku. Dla Jacoba był on zarówno zbawieniem, jak i piekłem na ziemi. Woda dla słoni to mądra, wzruszająca, zabawna z porywającą narracją powieść, 
która wciąga bez reszty.

Wydawnictwo: Rebis, 2011
Liczba stron: 404
Tłumaczenie: Mariusz Ferek

Gdzie kupić: klik

Książka, którą zekranizowano. Nie oglądałam filmu, nie wiem czy był dobry. Książka nie koniecznie przypadła mi do gustu, pod koniec trochę się rozkręciła.
Kolejny raz akcja toczy się w dwóch światach. Jeden to wspomnienia a drugi to świat teraźniejszy głównego bohatera. Kiedy Jacob dowiaduje się o wypadku, w którym stracił rodziców jest zdruzgotany, nic po nich nie dostaje, zostaje zupełnie sam. Jest smutny, nie potrafi się skupić, traci chęci do życia. Postanawia wyruszyć w podróż przed siebie, nie wie dokąd idzie. Wskakuje do pociągu z cyrkiem gdzie zostaje weterynarzem. W czasie podróży okazuje żal dla biedniejszych i głodnych, zostaje wykorzystany przez kobiety, nie wie co się z nim dzieje, jest w szoku, że  nic nie pamięta. Kiedy nie dostaje wypłaty (ponoć tylko robotnicy nie dostają, a on jest wyżej postawiony) jest w szoku. W towarzystwie pewnej dziewczyny - żona szefa - czuje się zawstydzony, zakochuje się w niej. Niespodziewanie szef podejrzewa ich o romans w momencie kiedy do niczego między nimi nie doszło, popada we wściekłość. Czuć frustrację, strach o kobietę. Mężczyźni toczą bójkę. Rodzi się między nimi nienawiść. Jacob postanawia zawalczyć o kobietę, odczuwa szczęście i spełnienie w jej ramionach. W międzyczasie traci przyjaciół - zostali wyrzuceni z pociągu podczas jazdy - bardzo za nimi tęskni. Kiedy cyrk się rozpada uciekają razem i zostają małżeństwem.

Na starość mężczyzna jest marudny i nieporadny. Mieszka w domu starców. Kiedy nie może iść do cyrku, ponieważ jego syn nie przyjechał po niego na czas jest zdeterminowany i zawzięty. Sam o własnych siłach udaje się na przedstawienie. W opowieściach wspomina czasy cyrkowe i szaleństwo jakim była ucieczka z kobietą.

Moja ocena: 3/5  Kolejna recenzja: Iwona Czarkowska - Dama z kotem

Komentarze

Popularne posty