#CZYTAJNIK# cz. 31 Anna Mulczyńska - Przyjaciółki ze Staromiejskiej
Ania Bednarek przywykła do uwagi i podziwu. Scena jest całym jej życiem… Do czasu. Splot niefortunnych zdarzeń sprawia, że jej kariera w kanadyjskim zespole baletowym zostaje zrujnowana. Dziewczyna, zagubiona, niepewna własnej przyszłości, wraca do rodzinnego miasteczka. Nikogo nie chce prosić o pomoc, a pod maską pewności siebie i arogancji ukrywa osobisty dramat. Zakrada się do starej willi dawnej nauczycielki tańca, gdzie uporczywie ćwiczy, próbując odzyskać formę. Czy po roku przerwy uda jej się wrócić do baletu?
Ania będzie musiała na nowo określić, kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem.
Jaką rolę odegrają w jej nowym świecie znajomi ze Staromiejskiej, dawny narzeczony Edek oraz jego obecna wybranka, właścicielka sklepu z rękodziełem, Weronika?I jakie plany ma wobec niej równie tajemniczy, co dziwaczny mężczyzna, którego dziewczyna nieustannie spotyka?
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2015
Liczba stron: 480
Gdzie kupić: Zestaw lub pojedynczo
Ta część podzielona jest na dwie części. Jedna nawiązuje do czasów teraźniejszych a druga opisuje zdarzenia z niedalekiej przeszłości - losy Ani, która postanawia nagle wrócić na Staromiejską. Właściwie wróciła już w poprzedniej części, ale tutaj autorka bardziej skupia się na jej losach. Recenzję podzieliłam na dwie części.
Pierwsza będzie o Weronice, którą znamy już z poprzedniego tomu. Dziewczyna dostała niespodziewaną propozycję wyszycie wzorów haftu do magazynu o robótkach ręcznych, miała chwilę zawahania, ale później szczęśliwa przyjęła propozycję. Z Edwardem, którego poznała w pierwszej części tworzą szczęśliwy związek i mają radosne życie. Jej rywalka - poprzednia dziewczyna Edka - daje jej w kość, co doprowadza dziewczynę do zazdrości, wywołuje u niej złość rozgoryczenie, dziewczyna wyżywa się w pracy. Znajomość z pewnym mężczyzną doprowadza do niezręcznej sytuacji, mężczyzna nadinterpretował jej sygnały i źle je odebrał. Oboje czują lekkie zażenowanie. Po długich godzinach spędzonych nad wzorami, ukazują się one w gazecie, co wprowadza w nią wiele radości. Dziewczyna "zakopuje" wreszcie wydarzenia z przeszłości i postanawia na nowo spróbować związać się z mężczyzną poprzez ślub.
W drugiej części czytamy o losach Ani, która będąc w Toronto miała sielskie życie. Przyjaźniła się z pewnym bezdomnym, dawała mu śniadania. Była szczęśliwa, że występuje na scenie, ale jednocześnie tęskniła za krajem. Czasami miała wrażenie, że nawiedzają ją duchy ludzi, którzy już nie żyją. Miała tam chłopaka, o którym chciała zapomnieć, ale namiętność ją pokonała, kolejny raz chłopak zawrócił jej w głowie.
Po powrocie do kraju tylko w starej, opuszczonej willi czuła się bezpiecznie i mogła spać spokojnie, zakradała się do niej i ćwiczyła układy baletowe w sali z wielkimi lustrami. W willi nie miała wizji, duchy zostawały na zewnątrz. W Polsce czuła się bardzo samotnie. Kiedy udało jej się dogryźć rywalce czuła się lepiej, ale ogólnie była zagubiona i czuła niemoc. Po utracie ukochanego pupila jej smutek jeszcze się pogłębił. Czuła się odrzucona przez społeczeństwo. Potrafiła jednak dopiąć swego, znała swoje mocne strony i bez problemu uwodziła facetów jednocześnie wściekając się, że nie dostała lepszej roli w teatrze. Kiedy ktoś wtrącał się w jej życie złościła się i nie chciała go znać uważała, że tak nie powinno się robić i inni nie mają prawa czytać co pisze o niej internet.
W ostateczności Ania na nowo pokochała mężczyznę i potrafiła wyrzucić z siebie tragiczną przeszłość. Zwierzyła się Weronice, czuć było u niej załamanie, miała utratę świadomości. Powoli uwolniła się od wspomnień i potrafiła na nowo oddać się uczuciu. Odzyskała chęć do życia i miała przyjaciół, którzy ją wspierali.
Wydarzenia z przeszłości przeplatają się z teraźniejszymi co powoduje, że dopóki nie przeczyta się książki do końca nie będzie wiadomo dlaczego bohaterka zachowuje się tak a nie inaczej. Zakończenie jak dla mnie dość zaskakujące. W pierwszym tomie było zdecydowanie bardziej płynna akcja i skupiona na jednej bohaterce, choć to rozwiązanie też jest niczego sobie i trzyma akcję w "napięciu" do ostatnich kartek.
Ocena się nie zmienia w porównaniu z pierwszym tomem: 4/5
Kolejna recenzja: Daniel Chavarria - Adios Muchachos
Ania będzie musiała na nowo określić, kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem.
Jaką rolę odegrają w jej nowym świecie znajomi ze Staromiejskiej, dawny narzeczony Edek oraz jego obecna wybranka, właścicielka sklepu z rękodziełem, Weronika?I jakie plany ma wobec niej równie tajemniczy, co dziwaczny mężczyzna, którego dziewczyna nieustannie spotyka?
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2015
Liczba stron: 480
Gdzie kupić: Zestaw lub pojedynczo
Ta część podzielona jest na dwie części. Jedna nawiązuje do czasów teraźniejszych a druga opisuje zdarzenia z niedalekiej przeszłości - losy Ani, która postanawia nagle wrócić na Staromiejską. Właściwie wróciła już w poprzedniej części, ale tutaj autorka bardziej skupia się na jej losach. Recenzję podzieliłam na dwie części.
Pierwsza będzie o Weronice, którą znamy już z poprzedniego tomu. Dziewczyna dostała niespodziewaną propozycję wyszycie wzorów haftu do magazynu o robótkach ręcznych, miała chwilę zawahania, ale później szczęśliwa przyjęła propozycję. Z Edwardem, którego poznała w pierwszej części tworzą szczęśliwy związek i mają radosne życie. Jej rywalka - poprzednia dziewczyna Edka - daje jej w kość, co doprowadza dziewczynę do zazdrości, wywołuje u niej złość rozgoryczenie, dziewczyna wyżywa się w pracy. Znajomość z pewnym mężczyzną doprowadza do niezręcznej sytuacji, mężczyzna nadinterpretował jej sygnały i źle je odebrał. Oboje czują lekkie zażenowanie. Po długich godzinach spędzonych nad wzorami, ukazują się one w gazecie, co wprowadza w nią wiele radości. Dziewczyna "zakopuje" wreszcie wydarzenia z przeszłości i postanawia na nowo spróbować związać się z mężczyzną poprzez ślub.
W drugiej części czytamy o losach Ani, która będąc w Toronto miała sielskie życie. Przyjaźniła się z pewnym bezdomnym, dawała mu śniadania. Była szczęśliwa, że występuje na scenie, ale jednocześnie tęskniła za krajem. Czasami miała wrażenie, że nawiedzają ją duchy ludzi, którzy już nie żyją. Miała tam chłopaka, o którym chciała zapomnieć, ale namiętność ją pokonała, kolejny raz chłopak zawrócił jej w głowie.
Po powrocie do kraju tylko w starej, opuszczonej willi czuła się bezpiecznie i mogła spać spokojnie, zakradała się do niej i ćwiczyła układy baletowe w sali z wielkimi lustrami. W willi nie miała wizji, duchy zostawały na zewnątrz. W Polsce czuła się bardzo samotnie. Kiedy udało jej się dogryźć rywalce czuła się lepiej, ale ogólnie była zagubiona i czuła niemoc. Po utracie ukochanego pupila jej smutek jeszcze się pogłębił. Czuła się odrzucona przez społeczeństwo. Potrafiła jednak dopiąć swego, znała swoje mocne strony i bez problemu uwodziła facetów jednocześnie wściekając się, że nie dostała lepszej roli w teatrze. Kiedy ktoś wtrącał się w jej życie złościła się i nie chciała go znać uważała, że tak nie powinno się robić i inni nie mają prawa czytać co pisze o niej internet.
W ostateczności Ania na nowo pokochała mężczyznę i potrafiła wyrzucić z siebie tragiczną przeszłość. Zwierzyła się Weronice, czuć było u niej załamanie, miała utratę świadomości. Powoli uwolniła się od wspomnień i potrafiła na nowo oddać się uczuciu. Odzyskała chęć do życia i miała przyjaciół, którzy ją wspierali.
Wydarzenia z przeszłości przeplatają się z teraźniejszymi co powoduje, że dopóki nie przeczyta się książki do końca nie będzie wiadomo dlaczego bohaterka zachowuje się tak a nie inaczej. Zakończenie jak dla mnie dość zaskakujące. W pierwszym tomie było zdecydowanie bardziej płynna akcja i skupiona na jednej bohaterce, choć to rozwiązanie też jest niczego sobie i trzyma akcję w "napięciu" do ostatnich kartek.
Ocena się nie zmienia w porównaniu z pierwszym tomem: 4/5
Kolejna recenzja: Daniel Chavarria - Adios Muchachos



Komentarze
Prześlij komentarz