Słów kilka o odzieży używanej

Już od jakiegoś czasu odzież używana jest bardzo popularna. W miastach co kawałek widać szyldy „Tania odzież.” Sklepy z takim asortymentem cieszą się dużą popularnością. Mamy takie czasy, że pogoń za życiem i pieniądzem dla każdego z nas jest na wysokim szczeblu w piramidzie Maslowa. Każdy chce mieć i uzyskać dla siebie jak najwięcej korzyści. Dlatego ludzie nie wstydzą się kupować w sklepach, gdzie jest zwyczajnie taniej. W takim sklepie za jedną bluzkę płacimy średnio około 2 złote. Szukając podobnej rzeczy w zwykłym sklepie z dziewiarstwem mamy wydatek rzędu 50 złotych. Przebitka około 400 %.
Ja osobiście wolę za 50 zł kupić kilka bluzek i pocieszyć się nimi choć jakiś czas.
Często zdarza się, że szperając między wieszakami znajdziemy ubrania firmowe, w nienaruszonym stanie. I mamy 300-400 zł na inne wydatki, a firmowy dres cieszy nas tak samo. Mnie częściej nawet cieszą miej firmowe, zwykłe spodnie dresowe, które z jakiś tam względów bardzo lubię. I nie wstydzę się tego. Kiedyś bardzo często chodziłam do „lumpeksów” i wychodziłam z całą reklamówką ciuchów. W zwykłej galerii nie mogłabym pozwolić sobie na zakup takiej ilości „szmatek”. Zwyczajnie nie byłoby mnie na to stać. 

Jestem w szoku, kiedy słyszę, że ktoś kupuje same „markowe” rzeczy (umówmy się, że te z galerii też takie są), pochodzi w nich kilka miesięcy, często założy raz albo wcale, bo mu się jednak nie podoba, i wyrzuca na śmietnik. Jak dla mnie totalna ignorancja i brak szacunku dla pieniądza. Jeśli jeszcze ten ktoś sam sobie zarobił to ok, jestem w stanie to zrozumieć, jego pieniądze, wydaje na co chce. Ale kiedy tak zachowuje się nastolatek czy nastolatka to współczuję rodzicom. Muszą albo bardzo mocno kochać takie dziecko, albo zwyczajnie spać na pieniądzach.
Każdy ma prawo rządzić majątkiem jak chce. Nie mi to oceniać. Dla mnie po prostu jest to mega niezrozumiałe. I gdybym mogła (gdyby rodzice dawali mi na wszystko) zebrałabym te wszystkie pieniądze i kupiła sobie ładny samochód :)
Współczesność jest taka, że coraz więcej mówi się o ekologii, oszczędzaniu zasobów itp. Wiec żadnym wstydem nie jest wycieczka do lumpeksu. A jest to naprawdę fajna alternatywa na oszczędzanie.
Z drugiej strony czy prowadzenie sklepu z odzieżą używaną jest dochodowe?
Chciałam kiedyś otworzyć taki sklep, rozeznałam się w temacie. A że ze mnie człowiek mało przedsiębiorczy, rozeszło się po kościach. Kupiłam nawet pierwszą paczkę z odzieżą. Niestety, jeśli samemu się nie dotknie i nie obejrzy można zostać oszukanym. Moje wspaniałe ubrania typu cream okazały się zwykłymi „szmatami”. Nic nie sprzedałam. Planowałam zacząć od sprzedaży internetowej. Mam paczkę od przeszło 3 lat i żadna z rzeczy nie zaznała zainteresowania. A na rozmowie z importerką wszystko było takie piękne i kolorowe. Mój błąd – ślepo zaufałam kobiecie, która dobrze potrafiła bajerować. Dostałam nauczkę.

Jestem jednak przekonana, że taki biznes ma prawo i szanse na powodzenie. Trzeba tylko być badziej przedsiębiorczym niż ja i samemu wszystkiego pilnować.

To jedna z rzeczy, która nie wyszła mi w życiu. Mam nadzieję, że rok, który nadszedł pozwoli mi podejmować słuszne decyzje i uchroni przed podobnymi błędami.

Powodzenia w realizacji marzeń i postanowień, A. 

Komentarze

Popularne posty