#CZYTAJNIK# cz. 16 Jeszcze jeden fragment "Tajemnicy"

Przez kolejne trzy tygodnie żyła tak jak dawniej. Otaczała ją szara codzienność. Tego dnia wszystko miało się zmienić. Miała poznać Laurę. Ubrała się, zjadła śniadanie i poszła na ulicę Wapienną. Szła krótką uliczką wzdłuż malutkiego źródełka. Przed ostatnim domkiem stał Marek, który oczywiście chciał być z nią w tak ważnej chwili. Zapukali.
- Dzień dobry. Pamięta mnie pani? – zapytała, gdy starsza kobieta otworzyła drzwi. – Przyszłam odwiedzić siostrę.
- A tak, pamiętam. Laury teraz nie ma. Poszła z Thomasem na zakupy, ale zapraszam. Zaraz powinni wrócić.
Siedzieli w milczeniu, kiedy kobieta poszła do kuchni zrobić herbatę. Po pięciu minutach w kuchni zrobił się szum. Wróciła Laura. Brunetka zaczęła się bać. W końcu za chwilę po raz pierwszy miała ujrzeć swoją starszą siostrę. Do pokoju weszła długowłosa brunetka z zaokrąglonym brzuszkiem:
- Słucham, o co chodzi? – zapytała.
- Yyy... – Weronice zabrakło słów. – Cześć, jestem Weronika – wyjąkała w końcu.
- A ja Laura – przedstawiła się grzecznie.
- Tak, wiem. Widziałam cię już na zdjęciu. Byłaś malutka. Przyszłam poznać moją siostrę. – Dziewczyna uśmiechnęła się w końcu.
- Zaraz, to chyba jakieś nieporozumienie. Ja nie mam siostry. Mam tylko brata. Thomas! – zawołała w głąb kuchni. Z kuchni przybiegł Thomas. – To właśnie jest mój młodszy brat.
- Ale naprawdę jestem twoją siostrą. Mamy wspólną matkę. No powiedz, jak ma na imię twoja rodzicielka? – nalegała.
- Katherina – powiedziała bez przekonania.
- Nie, to niemożliwe. – Weronika posmutniała.
- Przepraszam, ale mam trochę pracy, czy moglibyście już pójść?
- Proszę, zastanów się nad tym dobrze. To musisz być ty. Mama mi powiedziała – dodała, wychodząc.
Na fotelu zostawiła zdjęcie, które było jedynym dowodem na to, że ma siostrę. Laura wzięła zdjęcie i przyglądała się mu. Spojrzała na datę: 23 V 1990. Tak, to się zgadza, to mogła być ona, urodziła się 23 maja. Miała wtedy równo roczek. Tylko co to za kobieta? „Kevin, Zofia und Laura Schönster” – przeczytała. Postanowiła zapytać ciotkę, o co tutaj chodzi. Ruszyła do kuchni.
- Thomas, pobiegnij na dwór do kolegów. Muszę porozmawiać z ciocią.
- I co, fajną masz siostrę, nie? – powiedziała ciotka, kiedy tylko mały zniknął z pola widzenia.
- Jak to, to ty coś wiesz? – zdziwiła się dziewczyna.
- No tak. Była tutaj kiedyś. Powiedziała, że szuka siostry. Pokazała mi zdjęcie. Przypomniałam sobie wszystko. Nie chciałam ci nic mówić.
- Właśnie. Zostawiła zdjęcie na fotelu. Popatrz. – Pokazała jej zdjęcie. – To ja z tatą. Tylko nie wiem, kim jest ta kobieta.
- To twoja matka. Kevin nie chciał nic mówić. Powiedział ci, że Katherina nie jest twoją matką, prawda? Poznał Zofię na wycieczce – opowiadała – przyjechał za nią do Polski. Urodziła ciebie, a potem coś się między nimi popsuło. Wyprowadziła się do matki. Twój ojciec poznał Katherinę i wrócił do Austrii.
- To dlatego Katherina tak źle mnie traktuje. Ale skąd ta dziewczyna ma to zdjęcie?
- Nie wiem. Przyszła do mnie i mi je pokazała. Matka jej wszystko opowiadała, a ona postanowiła cię odnaleźć.

Julietta opowiedziała Laurze wszystko, co wiedziała o tej sprawie. Dziewczyna wiedziała, że Katherina nie jest jej matką, ale nie spodziewała się, że ma siostrę. Była zaskoczona. Nie była jednak jeszcze gotowa na spotkanie z nią. Teraz musiała zająć się przygotowaniami do ślubu.

Komentarze

Popularne posty