#PODRÓŻNIK# cz. 12. Nasze piękne polskie góry
Piękne, bo polskie. Dlaczego tak rzadko doceniamy to, co mamy wokół siebie? Nie potrafimy docenić tego co nas otacza. Jeździmy na wakacje w zupełnie obce kraje, gdzie porozumiewamy się w obcych językach, spotykamy obcych ludzi. Faktycznie, jeśli chodzi o mentalność Polaków i naszych wspaniałych polityków, to lepiej byłoby wynieść się stąd w cholerę i mieć spokój. Chciałabym zachęcić Was do poznawania i odkrywania Polski na nowo. Przecie z to nasz kraj, nasza kultura. Niebawem dłuższy tekst na ten temat.
Dzisiaj trochę o górach. Zbliżą się zima, więc myślę, że temat na czasie.
Uwielbiam jeździć na nartach. (Gdyby nie te wspaniałe wyjazdy z zespołem pewnie nigdy bym się nie nauczyła). Ale stało się. Pokochałam narty od pierwszego razu. Mam już teraz swój komplet narciarski z całym potrzebnym sprzętem. I nie wyobrażam sobie zimy bez śniegu i nart. Już w niektórych rejonach pojawił się pierwszy śnieg. A ośrodki górskie mają sprzęt i możliwość żeby produkować sztuczny i napędzać ruch w biznesie. Tyle o nartach.
Lubię też wspinać się po szlakach i spacerować. Uwielbiam, kiedy mróz mrozi mi policzki. Powietrze jest wtedy takie rześkie. Co z tego, że tak wcześnie zachodzi słońce. Cały urok w tych wieczornych spacerach oświetlonymi uliczkami górskiej wioski czy miasta. Śnieg leżący na chodnikach tak fajnie skrzypi pod nogami i daje dodatkowe, choć bardzo słabe światło. Grzaniec podany przez prawdziwego górala, rozprowadza się ciepło po całym ciele. I do tego prawdziwa góralska pizza z oscypkiem i żurawiną. Pycha.
Rozmarzyłam się :). Już wracam na ziemię.
Podpowiem Wam gdzie można dość tanio i przyjemnie wypoczywać korzystając z zimy oraz co warto w górach zwiedzić.
1. KARPACZ
Gdzie spać? I gdzie jeść?
Pensjonat Ahava (trzeba mieć dobry samochód żeby tam dojechać), warunki bardzo dobre, całe wyposażenie, śniadania na miejscu. Dostaliśmy jeszcze darmową kolację w Restauracji Żydowskiej Odessa., bardzo blisko pensjonatu. Jak zwykle byłam głodna, więc szybko skorzystaliśmy. Polecam z czystym sumieniem. Naprawdę smaczne, w przystępnych cenach dania żydowskie z dużym wyborem.
Druga restauracja, to Restauracja Rosyjska Aurora. Równie smaczna i klimatyczna.
Na deptaku znajdziecie duży wybór Pizzerii i innych restauracji. Wypróbowaliśmy Pizzerię Diabolo. Mają pysznego grzańca.
I jak to w górach bywa wszędzie porcje bardzo duże, Nawet największy głodomor może się najeść do syta.
Co zwiedzać?
1. Tor saneczkowy Kolorowa.
Fajna zabawa dla dużych i małych.
2. Dziki wodospad.
3. Zapora na Łomnicy położona w Centrum Karpacza przy deptaku.
4. Śnieżka - szczyt, który przydałoby się zdobyć. Najwyższy szczyt w Sudetach (1603 m n.p.m.)
Po drodze warto u podnóży odwiedzić Świątynię Wang.
A dla leniwych albo tych, którzy idą już kolejny raz na szczyt polecam skrócić czas podróży o połowę i pojechać Miejską Kolejką Linową na Kopę (mniej więcej połowa drogi na szczyt Śnieżki). Warto, przede wszystkim dla widoków, które można podziwiać po drodze.
Dwa pierwsze zdjęcia to Wodospad Szklarka, ten mniejszy, położony na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego.
Trzecie to Wodospad Kamieńczyka, większy i z dłuższą drogą żeby go zobaczyć. Jego wody wpadają do Wąwozu.
Zakręt śmierci z lotu ptaka. Pamiętam, że bałam się go na wycieczce szkolnej w podstawówce :). Teraz to już zwiedzam go tylko po drodze kiedy gdzieś jadę akurat tamtędy.
3. ZAKOPANE
O stolicy polskiego narciarstwa nie będę się rozwodzić. Odeślę Was do wpisu, w którym opisałam co Warto zobaczyć w Zakopanem. #PODRÓŻNIK# cz. 5. Praga, Zakopane, Kraków. Może opisane pod trochę innym katem, ale samo miasto jest raczej miastem turystycznym, w którym największą atrakcją są Krupówki. Dodatkowo można ewentualnie wjechać na jakieś szczyty np. Gubałówka. Ja osobiście nie lubię tych tłumów, które się tam zawsze znajdują i wolę więcej czasu poświęcić na zwiedzanie Karpacza czy Szklarskiej.
Miłego, tygodnia, A.
Dzisiaj trochę o górach. Zbliżą się zima, więc myślę, że temat na czasie.
Uwielbiam jeździć na nartach. (Gdyby nie te wspaniałe wyjazdy z zespołem pewnie nigdy bym się nie nauczyła). Ale stało się. Pokochałam narty od pierwszego razu. Mam już teraz swój komplet narciarski z całym potrzebnym sprzętem. I nie wyobrażam sobie zimy bez śniegu i nart. Już w niektórych rejonach pojawił się pierwszy śnieg. A ośrodki górskie mają sprzęt i możliwość żeby produkować sztuczny i napędzać ruch w biznesie. Tyle o nartach.
Lubię też wspinać się po szlakach i spacerować. Uwielbiam, kiedy mróz mrozi mi policzki. Powietrze jest wtedy takie rześkie. Co z tego, że tak wcześnie zachodzi słońce. Cały urok w tych wieczornych spacerach oświetlonymi uliczkami górskiej wioski czy miasta. Śnieg leżący na chodnikach tak fajnie skrzypi pod nogami i daje dodatkowe, choć bardzo słabe światło. Grzaniec podany przez prawdziwego górala, rozprowadza się ciepło po całym ciele. I do tego prawdziwa góralska pizza z oscypkiem i żurawiną. Pycha.
Rozmarzyłam się :). Już wracam na ziemię.
Podpowiem Wam gdzie można dość tanio i przyjemnie wypoczywać korzystając z zimy oraz co warto w górach zwiedzić.
1. KARPACZ
Gdzie spać? I gdzie jeść?
Pensjonat Ahava (trzeba mieć dobry samochód żeby tam dojechać), warunki bardzo dobre, całe wyposażenie, śniadania na miejscu. Dostaliśmy jeszcze darmową kolację w Restauracji Żydowskiej Odessa., bardzo blisko pensjonatu. Jak zwykle byłam głodna, więc szybko skorzystaliśmy. Polecam z czystym sumieniem. Naprawdę smaczne, w przystępnych cenach dania żydowskie z dużym wyborem.
Druga restauracja, to Restauracja Rosyjska Aurora. Równie smaczna i klimatyczna.
Na deptaku znajdziecie duży wybór Pizzerii i innych restauracji. Wypróbowaliśmy Pizzerię Diabolo. Mają pysznego grzańca.
I jak to w górach bywa wszędzie porcje bardzo duże, Nawet największy głodomor może się najeść do syta.
Co zwiedzać?
1. Tor saneczkowy Kolorowa.
Fajna zabawa dla dużych i małych.
2. Dziki wodospad.
3. Zapora na Łomnicy położona w Centrum Karpacza przy deptaku.
4. Śnieżka - szczyt, który przydałoby się zdobyć. Najwyższy szczyt w Sudetach (1603 m n.p.m.)
Po drodze warto u podnóży odwiedzić Świątynię Wang.
A dla leniwych albo tych, którzy idą już kolejny raz na szczyt polecam skrócić czas podróży o połowę i pojechać Miejską Kolejką Linową na Kopę (mniej więcej połowa drogi na szczyt Śnieżki). Warto, przede wszystkim dla widoków, które można podziwiać po drodze.
2. SZKLARSKA PORĘBA
Tutaj nie mam sprawdzonych noclegów i jadłodajni, zawsze byłam przelotem. A co warto zwiedzić?
Dwa Wodospady: Kamieńczyk i Szklarka oraz Zakręt Śmierci.
Dwa pierwsze zdjęcia to Wodospad Szklarka, ten mniejszy, położony na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego.
Zakręt śmierci z lotu ptaka. Pamiętam, że bałam się go na wycieczce szkolnej w podstawówce :). Teraz to już zwiedzam go tylko po drodze kiedy gdzieś jadę akurat tamtędy.
3. ZAKOPANE
O stolicy polskiego narciarstwa nie będę się rozwodzić. Odeślę Was do wpisu, w którym opisałam co Warto zobaczyć w Zakopanem. #PODRÓŻNIK# cz. 5. Praga, Zakopane, Kraków. Może opisane pod trochę innym katem, ale samo miasto jest raczej miastem turystycznym, w którym największą atrakcją są Krupówki. Dodatkowo można ewentualnie wjechać na jakieś szczyty np. Gubałówka. Ja osobiście nie lubię tych tłumów, które się tam zawsze znajdują i wolę więcej czasu poświęcić na zwiedzanie Karpacza czy Szklarskiej.
Miłego, tygodnia, A.












Komentarze
Prześlij komentarz