#PODRÓŻNIK# cz. 8 Komunikacja miejska - dobra alternatywa
Dzisiaj coś o komunikacji miejskiej. Autobus czy tramwaj (tramwaj chyba bardziej) jest dobrą alternatywą na ominięcie korków w mieście. Tak jak autobus porusza się normalną drogą tak tramwaje mają wyznaczone torowiska po których jeżdżą. Są one tak umiejscowione, że zwykle idą obok jezdni samochodowej i taki tramwaj jest w stanie szybciej
przemieścić się z jednego końca miasta na drugi. Mają wyznaczone optymalne trasy i wyznaczony czas przejazdu między przystankami. Uczyłam się nawet wyliczać ile tramwaj potrzebuje czasu na dojazd z punktu A do punktu B. Zależy to od ruchu pasażerów. Szczególnie w dużych miastach jest to dobre rozwiązanie i szybki sposób przemieszczania się. Z autobusem jest trochę gorzej, potrafią utknąć w korku.Może nie u mnie, ale w Poznaniu czy Szczecinie komunikacja jest tak ze sobą połączona węzłami przesiadkowymi, że poruszanie się nie stanowi większego problemu. Ale nie dojedziesz nimi pod same drzwi. Przystanki są w określonych punktach, gdzie ruch pasażerski jest wzmożony (stacje PKP,PKS, większe hotele, uczelnie czy centra handlowe). Na studiach poruszałam się tylko tramwajami albo na pieszo. Nie mogłam znieść myśli, że dojazd na dworzec zajmie mi dwa razy tyle co dojście na pieszo. I wtedy zwykle zdążałam na pociąg. Tramwaj nie raz utknął w korku albo miał spóźnienie. Dla bezpieczeństwa wolałam się przejść. Wystarczył sam fakt, że pociąg nigdy nie dojechał na czas (Przeczytaj tutaj). U mnie w mieście też wolałam wybrać tramwaj czy autobus, dopóki nie miałam własnego samochodu (człowiek robi się wygodny :-)). Teraz jak rozkopali całe miasto najwygodniej jest na pieszo, ale w ostateczności kiedy pogoda daje się we znaki komunikacja miejska sprawdza się dość dobrze.
Jeśli chodzi o koszty to lepiej opłaca się wykupić bilet miesięczny lub weekendowy dostępny w niektórych miastach. Pojedyncze przejazdy są stosunkowo drogie. Wszystko zależy też od tego jak często i jak długo zamierzamy podróżować. Dla studentów, uczniów czy dojeżdżających do pracy jest to naprawdę dobre rozwiązanie.
Miłego tygodnia, A.
przemieścić się z jednego końca miasta na drugi. Mają wyznaczone optymalne trasy i wyznaczony czas przejazdu między przystankami. Uczyłam się nawet wyliczać ile tramwaj potrzebuje czasu na dojazd z punktu A do punktu B. Zależy to od ruchu pasażerów. Szczególnie w dużych miastach jest to dobre rozwiązanie i szybki sposób przemieszczania się. Z autobusem jest trochę gorzej, potrafią utknąć w korku.Może nie u mnie, ale w Poznaniu czy Szczecinie komunikacja jest tak ze sobą połączona węzłami przesiadkowymi, że poruszanie się nie stanowi większego problemu. Ale nie dojedziesz nimi pod same drzwi. Przystanki są w określonych punktach, gdzie ruch pasażerski jest wzmożony (stacje PKP,PKS, większe hotele, uczelnie czy centra handlowe). Na studiach poruszałam się tylko tramwajami albo na pieszo. Nie mogłam znieść myśli, że dojazd na dworzec zajmie mi dwa razy tyle co dojście na pieszo. I wtedy zwykle zdążałam na pociąg. Tramwaj nie raz utknął w korku albo miał spóźnienie. Dla bezpieczeństwa wolałam się przejść. Wystarczył sam fakt, że pociąg nigdy nie dojechał na czas (Przeczytaj tutaj). U mnie w mieście też wolałam wybrać tramwaj czy autobus, dopóki nie miałam własnego samochodu (człowiek robi się wygodny :-)). Teraz jak rozkopali całe miasto najwygodniej jest na pieszo, ale w ostateczności kiedy pogoda daje się we znaki komunikacja miejska sprawdza się dość dobrze.
Jeśli chodzi o koszty to lepiej opłaca się wykupić bilet miesięczny lub weekendowy dostępny w niektórych miastach. Pojedyncze przejazdy są stosunkowo drogie. Wszystko zależy też od tego jak często i jak długo zamierzamy podróżować. Dla studentów, uczniów czy dojeżdżających do pracy jest to naprawdę dobre rozwiązanie.Miłego tygodnia, A.


Komentarze
Prześlij komentarz