Czy warto chodzić do kina?

Kino – wielki ekran, na którym wyświetlają film z projektora. Czy warto tam chodzić?
Denerwuje mnie, że teraz filmy zagraniczne wyświetlają w większości z napisami. Czasami można sobie wybrać, ale czasami nie ma wyboru. Nie znam na tyle języków, żeby rozumieć wszystko co mówią, a ciężko mi jest skupić się na filmie jak muszę czytać tłumaczenie. Wiem, jestem dorosła i potrafię czytać.
Teoretycznie też mam podzielność uwagi. Ale dlaczego będąc w Polsce muszę oglądać filmy po angielsku? Kiedyś tego nie było. Wyświetlali filmy z lektorem lub dubbingiem. Wolę czasami zaczekać aż coś pojawi się online w wersji z lektorem i spokojnie obejrzeć sobie w domu. Chociaż czasem to czekanie trwa wieki. Nie wszystkie filmy „wpuszczają” do sieci od razu. Pamiętam, że długo czekaliśmy na Dyktatora.
Denerwuje mnie też, że na zapowiedziach wybierają najciekawsze urywki z filmu czy bajki. Czasami okazuje się, że to są jedyne ciekawe sceny, a reszta jest nudna jak flaki z olejem. Przekonałam się już, że jeśli chodzi o polskie produkcje to te nowoczesne właśnie tak wyglądają. Ciekawy zwiastun i nic poza tym. Raczej nie chodzę na polskie filmy do kina. Z zagranicznymi bywa różnie. Kilka razy byłam zawiedziona. Zdarzyło mi się spać w kinie. Są oczywiście klasyki, np. Sherlock Holmes czy James Bond, które raczej nie będą niewypałem.
Jeśli chodzi o bajki to cieszę się np., że nie poszliśmy do kina na nową część Epoki Lodowcowej. Usnęłam w domu przy oglądaniu. O ile pierwsze powiedzmy dwie części są udane tak każda kolejna ma już dużo niższy poziom. Wydaje mi się, że pomysły się już powoli kończą, a ciągle nagrywają kolejne przygody dodając nowych bohaterów. Na takie produkcje  wolę już przeczekać i obejrzeć w domu.  
Mam też taką przypadłość, że idę do kina na kolejną część jakiegoś filmu i dopiero potem nadrabiam zaległości. Wcześniej jakoś nie wpadłam na to żeby dany film obejrzeć albo przypadkiem znajduję się w kinie i akurat mnie wciąga. Tak jak Bridget Jones. Dostałam bilet to poszłam na tą nową, trzecią część. Ani pierwszej, ani drugiej nie oglądałam. Z Bondem podobnie. Dopiero jak widziałam najnowszą w kinie to stworzyła mi się długa lista na jesienne i zimowe wieczory, bo stwierdziłam, że jednak lubię takie filmy.
U nas otworzyli ostatnio nowe kino. Ciemna 3D z dźwiękiem Dolby Atmos. Faktycznie dźwięk robi wrażenie, ale jak dla mnie musi być też ciekawa treść żeby wszystko ze sobą współgrało.
W kinach są też różne tematyczne pokazy. Kino kobiet - gdzie można nieźle się bawić i wygrywać nagrody, kino konesera, maratony filmowe czy kino na temat w Heliosie. Jest w czym wybierać. Dodatkową są tanie wtorki kiedy obniżają ceny biletów i TANIE ŚRODY w Ciemna 3D. W naszym Cinemanie jest nieprzyjemny zapach przy wejściu, ale na seansach nie ma tłumów i można w spokoju oglądać.
Odpowiadając na początkowe pytanie: Wszystko zależy od tego co kto lubi. Jest taka różnorodność w wyborze gatunku, stylu, reżysera czy nawet głównych aktorów, że każdy wybierze coś dla siebie. Jeśli chodzi o mnie to nie oglądałam jeszcze filmu z Johnnym Deepem czy Morganem Freemanem, którym byłabym totalnie zawiedziona, ale raczej nie patrzę pod kątem aktorów. Sugeruję się raczej gatunkiem i fabułą.
Moim zdaniem warto chodzić do kina ab und zu chociażby po to żeby wyrwać się z domu.

Cotygodniowa lista słówek:
Miłej nauki, A.

Komentarze

Popularne posty