#PODRÓŻNIK# cz. 5. Praga, Zakopane, Kraków w cztery dni, czyli szybkie zwiedzanie

Zawsze marzyłam o podróży poślubnej w ciepłe kraje. Wylegiwanie się na słońcu i słodkie lenistwo. Nie wyobrażałam sobie, że mogłoby być inaczej. A jednak. Od kiedy poznałam męża to wszystko jest inaczej. I nasza podróż też była inna. Moja niewymarzona podróż stała się w ostateczności wymarzoną :)
W cztery dni zwiedziliśmy Pragę, Zakopane i Kraków, zaliczając po drodze baseny termalne na Słowacji.
Zaczęliśmy od Pragi. Wieczorem zameldowaliśmy się w hotelu i od rana następnego dnia ruszyliśmy na podbój. Metrem pojechaliśmy do centrum. Zwiedziliśmy Most Karola i najbliższe okolicę wokół niego. Potem znaleźliśmy stary samochód z przewodnikiem pochodzącym z Polski. Za przystępną cenę mieliśmy wycieczkę po Starym Mieście z metą na Zamku. Akurat trafiliśmy na zmianę warty. Stamtąd już spacerkiem zeszliśmy na dół, ponownie pod Most Karola. Posiłek jedliśmy w jakiejś restauracji w piwnicy. Niemiła obsługa i długi czas oczekiwania. Pomieszali zamówienia i źle wystawili paragon. Pragę zwiedzaliśmy około 6 godzin. Zobaczyliśmy wszystko, co najważniejsze do zobaczenia w stolicy Czech.
Zdjęcia z Pragi:




Nad ranem pojechaliśmy dalej – do Słowacji na baseny termalne. Po całodziennym moczeniu i odpoczynku, wieczorem byliśmy już w Zakopanem. Zamówiliśmy pyszne i w powalającej wielości porcjach jedzenie w jednej z restauracji na Krupówkach oraz znaleźliśmy przystępny nocleg niedaleko. Rano wybraliśmy się na Morskie Oko. Nie spodziewałam się, że jest tam aż taki pięknie. Wspinaczka i powrót zajęły nam cały dzień. 
Zdjęcia z Morskiego Oka:






Wieczorem kolejny raz zmiana lokalizacji – zameldowaliśmy się w Krakowie. Od rana zaczęliśmy zwiedzanie. Na pierwszy ogień Kopalnia Soli w Wieliczce. 
Zdjęcia z Kopalni:



Potem Kraków. Najpierw Wawel, stamtąd melexem (pojazd z przewodnikiem) w 45 minut jeździliśmy po Starym Mieście oglądając 30 najważniejszych zabytków. Skończyliśmy na Starym Rynku, pod Sukiennicami. Zjedliśmy w Gruzińskiej restauracji. I jeszcze tego samego wieczoru ruszyliśmy w drogę do domu.
Zdjęcia z Krakowa:





Wszystkie noclegi wyszukiwaliśmy i rezerwowaliśmy po drodze, z samochodu. W Pradze spaliśmy w jakimś wysokim Motelu na przedmieściach, w Zakopanem w Pensjonacie przy Krupówkach a w Krakowie w Hotelu Eva.
Ostatnio mam okazję przezywać więcej takich spontanicznych wycieczek, na których wiele się dzieje. Wolę dynamicznie spędzać czas i wykorzystywać go do maximum. Nie lubię oglądać każdego muzeum czy zamku dogłębnie je zwiedzając. Zwiedzam tylko te kluczowe a resztę oglądam z zewnątrz i ewentualną historię doczytuję w różnych źródłach.

Miłego tygodnia, A.

Komentarze

Popularne posty