Naucz się języków obcych


Jest wiele różnych metod i narzędzi do nauki języków. Słowniki, podręczniki, kursy z płytami, książki, strony internetowe są powszechnie dostępne dla każdego. W szkołach uczymy się teraz w większości dwóch języków. Najbardziej popularne to angielski i niemiecki. Niemieckiego nauczyłam się w szkole, na angielski chodziłam prywatnie i coś tam w szkole załapałam. Prywatne lekcje dały mi tyle, że w technikum po napisaniu testu trafiłam do grupy zaawansowanej i miałam oba języki na poziomie rozszerzonym.
Krótka historia nauki języków w moim technikum. Co roku mieliśmy zmianę nauczyciela, każdy z nich wprowadzał swoje metody i testy. Za każdym razem nauka zaczynała się od początku. Na zaawansowany angielski trafiłam w klasie maturalnej. Nie odpuszczałam i uczyłam się jak wszyscy. A maturę pisałam z niemieckiego. 
Niestety angielski jakoś mi nie wchodzi do głowy. Dziwne są dla mnie te angielskie czasy. Po co komu 12 czasów?

W ramach przeszkolenie i wbicia sobie go do głowy postanowiłam podzielić się moimi metodami nauki:
  • do angielskiego znalazłam ciekawą stronę. Niby nic, ale dość ciekawie opisuje metody nauki. 
  • po niemiecku rozmawiam codziennie w pracy,
  • korzystam z programu Super MemoJeszcze przez jakiś czas na Grouponie jest promocja. Przy pierwszym zakupie (ta oferta nie obowiązuje) możecie spróbować wpisać kod ZNIZKA20. (nie wszystkie oferty) Powinniście dostać zniżkę 20 zł na zakup.
  • dodatkowo uczę się z Beatą Pawlikowską (Blondynka na językach)
Ponoć jedną z lepszych metod jest codzienna nauka słówek. Przetestowałam kiedyś, nauczyłam się nazw zwierząt. Faktycznie działa. Wystarczy kilka słówek dziennie. Warto uczyć się gotowych zwrotów i później podmieniać tylko pojedyncze słówka. Zwykła nauka gramatyki na pamięć na mnie nie działa. Wolę modyfikować gotowe zdania.
Bardzo szybko można nauczyć się języka z filmów, gier czy piosenek. Język mówiony szybko wpada w ucho. Warto oglądać w oryginale filmy, których tłumaczenie już znamy.
Ja jednak najbardziej lubię metody tradycyjne. W ramach motywacji postanowiłam wstawiać na blogu listę słówek na cały tydzień (trzy słówka i jedno zdanie dziennie). Dodaję do tego język francuski. Chcę spróbować się z nim zmierzyć. Nie mam go niestety w programie Super Memo. Chyba będę musiała zainwestować. W gazetach był tylko angielki i niemiecki.
Lista słówek na bieżący tydzień:
A w niedzielę odpoczywamy :)

Pozwoliłam sobie na wpisanie przy francuskich słówkach jak powinno się czytać. Ciężko jest samemu rozgryźć jak to powinno być. Chyba, że ktoś miał już styczność z tym językiem.

Miłego wieczoru, A.

EDIT: Uwaga, w pierwszej liście słówek wkradł się błąd. Moje niedopatrzenie i trochę lenistwa. Nie sprawdziłam wcześniej, a coś mi nie pasowało.
Proszę bardzo po angielsku to jest Here you are.  You're very welcome to jest nie ma za co.
Jak widać książki i pani Beata Pawlikowska też popełniają błędy. To ludzkie. Ja już sobie poprawiłam i mam o jeden zwrot więcej w głowie.

Komentarze

Popularne posty